O kim mowa?

Imię: Fiona                                                                         Płeć: suczka po sterylizacji
Data urodzin: 18.04.2015                                                     Waga: 6,5 kg z dłuższym futrem, 6,3 "bez"
Rasa: w typie Shih-Tzu                                                        Umaszczenie: tricolor


Wiele razy namawiałam rodziców na zwierzątko. Skrycie marzyłam o chihuahu'ie, jednak po kilku latach przestałam o psie wspominać, bo uznałam to za nierealne. Błagania zaczynały się od myszoskoczków a kończyły na burundukach syberyjskich. Aż wreszcie pojawił się on- królik. Wizje skakania przez przeszkody i chodzenia na spacerki po łąkach męczyły moją głowę bez odrobiny litości. Zwierzak miał być z hodowli oddalonej o 300 kilometrów, (prawdopodobnie jedynej profesjonalnej w owym czasie w Polsce). Miesiąc oczekiwania na narodziny... Aż wreszcie. Idealny w swojej doskonałości, doskonały w swojej idealności. Po kolejnych 2 miesiącach mieliśmy go w końcu odebrać.    
 ...

Rodzinny wyjazd do babci. Pokazałam babci jak to się myje króliczka, ile trzeba się nim opiekować, etc. "Przecież to psa już łatwiej utrzymać!" W jednej chwili rodzicom grzecznie mówiąc odbiło, podzielili zdanie babci i tego samego dnia anulowali rezerwację.
Ot taka historia :')
 ...

Poszukiwania pieska zaczęły się. Miał być standardowo yoreczek. Pewnego dnia koleżanka mamy (również posiadaczka shih-tzu) zobaczyła panią z malutkim pieskiem na rękach. Od razu wypytała "gdzie, co, jak". Cała rodzina- piesek, lecz ja naciskałam na suczkę. Gdy okazało się, że została 3-miesięczna suczka, wygrałam! Tego samego dnia, dokładnie 19 lipca 2015 roku około 21 mój szkrabik był u nas.

Autorka
Nazywam się Ewa i uwielbiam zwierzęta. Można powiedzieć, że są ze mną od zawsze, bo Fiona jest moim drugim zwierzakiem, sporo lat miałam rybki ;)

Zdjęcia:









































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz